Take-Two złożyła drugie, utajnione wezwanie do Discord

Spis treści
  1. Czym drugi wniosek różni się od pierwszego
  2. Dlaczego firma poprosiła o utajnienie wniosku
  3. Co zdecydował sąd
  4. Czego świadomie nie ma w tej wiadomości
  5. To nie ten sam wątek, co listopadowy proces hakera
  6. Co to oznacza dla gracza
  7. Najczęściej zadawane pytania
  8. Podsumowanie

Take-Two złożyła w sądzie drugi wniosek o wydanie danych z serwera Discord w sprawie wycieków GTA 6 — tym razem, w odróżnieniu od pierwszego, jawnego wniosku, dokument jest w pełni utajniony. Poinformowały o tym serwisy GamesRadar+ i PC Gamer, które zapoznały się z aktami sprawy.

Czym drugi wniosek różni się od pierwszego

Wcześniej pisaliśmy już o pierwszym, jawnym wniosku Take-Two do Microsoftu i Discord — wtedy firma otwarcie domagała się danych o konkretnych kontach i serwerach społeczności. Nowy wniosek różni się samą naturą:

  • jest znacznie węższy zakresem niż pierwszy;
  • jest w pełni utajniony — w odróżnieniu od pierwszego, który był jawnym dokumentem sądowym;
  • kontynuuje już trwające śledztwo, a nie rozpoczyna nowe.

Według GamesRadar+, w nowym wniosku Take-Two informuje, że zidentyfikowała jeszcze jednego użytkownika serwera Discord, uzyskała dodatkowe dane o wcześniej wykrytym użytkowniku, a także doprecyzowane informacje o serwerach społeczności, które figurowały w pierwszym wniosku.

Dlaczego firma poprosiła o utajnienie wniosku

Take-Two wprost wyjaśniła sądowi powód swojej prośby. Według firmy załącznik do wniosku ujawnia niezwykle wrażliwe, poufne informacje o toczącym się śledztwie w sprawie naruszenia praw autorskich i niewłaściwego wykorzystania poufnych materiałów firmy.

Głównym argumentem jest ryzyko dla samego śledztwa. Take-Two ostrzegła sąd, że publiczne ujawnienie tych danych mogłoby podpowiedzieć osobom, wobec których złożono wniosek, o przebiegu i zakresie śledztwa — a to dałoby im czas na zatarcie śladów.

Swoje śledztwo Take-Two określiła w dokumentach jako gwałtownie rozwijające się — takie sformułowanie samej firmy przytacza GamesRadar+.

Co zdecydował sąd

Według PC Gamer sąd przychylił się do tego nowego wniosku Take-Two. Sądząc po aktach sprawy, dokument nadal pozostaje utajniony — dokładnie tak, jak wnioskowała firma.

Warto tu jasno zaznaczyć granice tej decyzji. Sąd nie ustalał, kto jest winny, i nie opublikował żadnych imion ani nicków. Mowa jest o osobie, wobec której złożono wniosek — sformułowanie, które celowo nie ogłasza niczyjej winy z góry: sprawa nie jest zakończona, a publicznie potwierdzonych oskarżeń nie ma.

Czego świadomie nie ma w tej wiadomości

Nie wiemy i nie publikujemy, co dokładnie wyciekło tym razem — to osobny wątek, który opisaliśmy już w materiale o sierpniowym wycieku rozgrywki. Nie podajemy nicków osób, o których mowa w utajnionych dokumentach — nie zostały one ujawnione publicznie. Nie streszczamy też treści samego zapieczętowanego załącznika: z definicji nie widział go nikt poza sądem i stronami sprawy.

To nie ten sam wątek, co listopadowy proces hakera

Łatwo pomylić tę historię z inną sprawą sądową wokół GTA 6 — ponownym procesem osoby zamieszanej we włamanie do Rockstar, zaplanowanym na listopad. To dwie różne sprawy: tamta dotyczy włamania do wewnętrznych systemów studia w przeszłości, natomiast tu chodzi o rozpowszechnianie materiałów już po wycieku, przez serwery Discord. Więcej o tamtym procesie — w materiale o ponownym procesie w listopadzie.

Co to oznacza dla gracza

Ta wiadomość nie ma bezpośredniego wpływu na datę premiery gry ani na ciebie jako gracza. To krok proceduralny w śledztwie, które firma sama nazywa gwałtownie rozwijającym się — czyli jeszcze niezakończonym. Będziemy śledzić tę sprawę i zaktualizujemy materiał, jeśli sąd odtajni nowe szczegóły albo pojawi się oficjalne oświadczenie Take-Two lub Rockstar.

Jeśli zależy ci na odróżnianiu potwierdzonych faktów od plotek, przypomnijmy: głównym oficjalnym źródłem nowych materiałów o grze nie są wycieki, lecz własne publikacje studia, w tym pokaz, który omówiliśmy w materiale o Grand Theft Auto VI: An Extended Look. A ogólny kontekst samej sprawy o wycieki znajdziesz w materiale o wezwaniach sądowych Take-Two do Microsoftu i Discord.

Najczęściej zadawane pytania

Czym ten wniosek różni się od pierwszego, sierpniowego? Pierwszy wniosek Take-Two do Microsoftu i Discord był jawnym dokumentem sądowym. Nowy wniosek jest znacznie węższy zakresem i w pełni utajniony — sąd zgodził się nie ujawniać jego treści.

Kogo oskarżono w tej sprawie? Nikogo. Chodzi o osobę, wobec której złożono wniosek o dane, a nie o osobę oskarżoną czy skazaną. Sąd nie ustalał winy, a w publicznych materiałach nie podano żadnego imienia ani nicku.

Dlaczego wniosek utajniono? Take-Two wyjaśniła sądowi, że ujawnienie tych danych mogłoby podpowiedzieć osobom objętym śledztwem o jego przebiegu i zakresie — i dać im czas na zatarcie śladów. Sąd zgodził się z tym argumentem.

Co dokładnie wyciekło tym razem? Świadomie nie opisujemy treści wycieku w tym materiale — załącznika do wniosku nie widział nikt poza sądem i stronami sprawy. O samym sierpniowym wycieku piszemy w osobnym materiale.

Czy ta sprawa ma związek z listopadowym procesem osoby zamieszanej we włamanie do Rockstar? Nie, to dwa osobne postępowania. Listopadowy proces dotyczy włamania do wewnętrznych systemów Rockstar w przeszłości, a nowy wniosek dotyczy już rozpowszechniania materiałów przez serwery Discord po wycieku.

Podsumowanie

Take-Two złożyła w sądzie drugi wniosek o dane użytkowników serwera Discord w sprawie wycieków GTA 6 — węższy niż pierwszy i w pełni utajniony. Firma wyjaśniła sądowi, że jest to konieczne, aby nie ostrzec osoby, wobec której toczy się gwałtownie rozwijające się śledztwo. Sąd przychylił się do wniosku i utrzymał jego utajnienie.

Najczęstsze pytania

Czym ten wniosek różni się od pierwszego, sierpniowego?

Pierwszy wniosek Take-Two do Microsoftu i Discord był jawnym dokumentem sądowym. Nowy wniosek jest znacznie węższy zakresem i w pełni utajniony — sąd zgodził się nie ujawniać jego treści.

Kogo oskarżono w tej sprawie?

Nikogo. Chodzi o osobę, wobec której złożono wniosek o dane, a nie o osobę oskarżoną czy skazaną. Sąd nie ustalał winy, a w publicznych materiałach nie podano żadnego imienia ani nicku.

Dlaczego wniosek utajniono?

Take-Two wyjaśniła sądowi, że ujawnienie tych danych mogłoby podpowiedzieć osobom objętym śledztwem o jego przebiegu i zakresie — i dać im czas na zatarcie śladów. Sąd zgodził się z tym argumentem.

Co dokładnie wyciekło tym razem?

Świadomie nie opisujemy treści wycieku w tym materiale — załącznika do wniosku nie widział nikt poza sądem i stronami sprawy. O samym sierpniowym wycieku piszemy w osobnym materiale.

Czy ta sprawa ma związek z listopadowym procesem osoby zamieszanej we włamanie do Rockstar?

Nie, to dwa osobne postępowania. Listopadowy proces dotyczy włamania do wewnętrznych systemów Rockstar w przeszłości, a nowy wniosek dotyczy już rozpowszechniania materiałów przez serwery Discord po wycieku.

Źródła